12 października 2006, 16:20
Dlaczego uśmiech znika z twarzy? Dlaczego niektórzy mówią, że spełza? To obrzydliwe uczucie. Czuję, jakby skóra mi wysychała, czuję, jakby za chwilę miały pojawić się pęknięcia. Bolą policzki nawet kiedy żuję gumę. A ciężko otworzyć usta, żeby ją wypluć. Tylko powieki częściej opadają. Trzeba je przetrzeć, żeby można było wsiąść do samochodu. Opada głowa, opierając się o szybę. Ręka nie ma ochoty sięgnąć, żeby przekręcić kluczyk w stacyjce....
Tak przypuszczam, bo nawet nie wstałem z fotela...
Przydałby się jakiś mały cud...